Naturalne płukanki do włosów – zioła w innym wydaniu

Codzienne moje wybory, zarówno te żywnościowe, jak i kosmetyczne najczęściej padają na produkty o ograniczonej ilości chemicznych składników, a najlepiej całkowicie ich pozbawionych. Najczęściej, choć przyznaję, że nie zawsze. Jeśli jednak mogę w łatwy sposób zadbać o swoje zdrowie, bez wahania przystępuję do działania!

Włosowa maniaczka to ja!

Włosy i paznokcie od dawna są moim oczkiem w głowie. Przetestowałam kilka salonów fryzjerskich i kosmetycznych w Katowicach, by odnaleźć ten, którego już nie zamienię na żaden inny. Panie, którym w opiekę oddaję moje dłonie oraz włosy są profesjonalistkami w pełnym tego słowa znaczeniu. Usługi na najwyższym poziomie, kosmetyki z najwyższej półki oraz doradztwo, jak najlepiej dbać o swoją urodę na co dzień sprawiają, że są bezkonkurencyjne!

To właśnie moja kosmetyczka namówiła mnie do smarowania paznokci oliwką z oliwek po każdym zmyciu lakieru – dzięki temu moje naturalne paznokcie są mocniejsze od sztucznych paznokci moich koleżanek! Fryzjerka natomiast nauczyła mnie korzystać z dobrodziejstwa natury, jakimi są zioła. Naturalne płukanki okazały się być niezastąpione w codziennej pielęgnacji długich włosów.

Zioła i inne rośliny – jaki mają wpływ na kondycję naszych włosów?

Zioła można ze sobą łączyć, uzyskując naturalny kosmetyk o kilku działaniach jednocześnie. Rumianek działa kojąco na skórę i wydobywa blask blond włosów. Brunetkom polecana jest z szałwia, która nadaje blask, lekko przyciemnia włosy oraz reguluje produkcję sebum. Pokrzywa, mięta i chmiel mają zbawienny wpływ na skórę włosów ze skłonnościami do przetłuszczania się i łupieżu. Ratunek w pokrzywie znajdą również osoby, którym nadmiernie wypadają włosy. Jeśli Twoje włosy są przesuszone, koniecznie wypróbuj płukankę z lipy, lnu czy nagietka. Popularny skrzyp dzięki krzemionce, magnezowi, potasowi i żelazu wzmacnia włosy, przyspiesza ich porost, a włosy stają się miękkie i błyszczące, działa także antybakteryjnie.

Naturalne płukanki – co jeszcze można wykorzystać do ich przygotowania?

Ziołowe płukanki są popularne i lubiane. Jeśli nawet ich nie próbowałaś, z pewnością o nich słyszałaś. Ale czy spotkałaś się z płukankami z miodu, octu jabłkowego czy piwa?

Jeśli do pół litra wody dodasz łyżkę miodu, dobrze wymieszasz do uzyskania jednolitej konsystencji i spłuczesz powstałym preparatem włosy, odzyskają one blask, będą odżywione, będą mniej łamliwe (a po regularnym stosowaniu w ogóle przestaną się łamać i rozdwajać) i będą szybciej rosnąć. Do tej kompozycji możesz dodać łyżkę octu jabłkowego lub sporządzić osobną płukankę. Ocet jabłkowy sprawi, że włosy będą gładkie i błyszczące, będą się też łatwo rozczesywać. Po piwnej płukance Twoje włosy również będą zachwycać połyskiem, zyskają również na objętości, cebulki włosów zostaną wzmocnione, a skóra włosy ukojona. Otwórz puszkę jasnego piwa i pozostaw na dwie godziny. Gdy uleci gaz, odlej jedną czwartą piwa i uzupełnij je wodą.

Przygotowując ziołowe płukanki pamiętaj, że większość z nich może nieznacznie wysuszyć włosy. Dlatego najlepiej zastosuj je po maseczce lub umyciu włosów i nawilżenia ich odpowiednią odżywką. Moja ulubiona płukanka to połączenie mięty, skrzypu i rumianku. Ciekawa jestem, którą Ty polubisz najbardziej!

Dodaj komentarz