Kosmetyki prosto z kuchni

Kosmetyki prosto z kuchni

Stara indyjska zasada mówi, że na ciało powinniśmy nakładać tylko takie składniki, które możemy również zjeść. Stosując się do tej maksymy możemy zrezygnować z kupowania kosmetyków w drogeriach i aptekach, a wykorzystać to, co mamy w kuchni.

Podstawowym składnikiem do uniwersalnego zastosowania są oleje roślinne. Najlepsze będą te tłoczone na zimno, nierafinowane. Oliwa z oliwek znajdzie zastosowanie w surówce, ale świetnie zadziała też jako maseczka na włosy. Modny olej kokosowy nada się do azjatyckich potraw, ale wyśmienicie spełni swoją rolę również w charakterze pięknie pachnącego balsamu do ciała, a odrobina nałożona na końcówki włosów będzie lepsza niż popularny jedwab do włosów. Inne oleje też dają wiele możliwości, można ich używać nawet do… oczyszczania twarzy. Świetnie usuną makijaż i zanieczyszczenia. Wystarczy masować twarz niewielką ilością oleju, a potem zmyć jego pozostałości przy użyciu ściereczki zmoczonej ciepłą wodą.

Nie musimy kupować gotowych maseczek do twarzy – wystarczy sięgnąć do kuchennych szafek. Znajdziemy w nich płatki owsiane, żółtko, banany, kawę, sodę oczyszczoną, czyli wymarzone składniki do przygotowania masek i rewelacyjnie działających peelingów. Będzie taniej, bardziej naturalnie i o wiele przyjemniej. A skuteczność takich domowych kosmetyków może nas bardzo (pozytywnie!) zaskoczyć. I wiele z nas nie będzie już nigdy chciało wrócić do chemicznych wynalazków, których używałyśmy dotąd, a zakupy kosmetyczne będziemy robić w sklepie spożywczym.

4 myśli na temat “Kosmetyki prosto z kuchni

  1. Ja smażę na oleju kokosowym i stosuję go też do pielęgnacji skóry oraz włosów. Świetnie się spisuje – super nawilża i łagodzi podrażnienia, na przykład po goleniu. Polecam spróbować.

Dodaj komentarz